Pierwsze systematyczne testy badające różnice między płciami przeprowadził w 1882 roku Francis Galton w South Kensington Museum w Londynie. Twierdził, że zidentyfikował istotne różnice płciowe na korzyść mężczyzn w sile chwytu, wrażliwości na przenikliwe dźwięki gwizdka oraz zdolności pracy pod presją. Zaobserwowano, że kobiety są bardziej wrażliwe na ból.
Dziesięć lat później w Stanach Zjednoczonych badania wykazały, że kobiety słyszą lepiej niż mężczyźni, mają bardziej konwencjonalne słownictwo i wolą kolor niebieski od czerwonego. Mężczyźni woleli czerwony od niebieskiego, używali bardziej śmiałego słownictwa i wykazywali preferencję dla myślenia abstrakcyjnego i ogólnego, podczas gdy kobiety wolały problemy praktyczne i zadania indywidualne.
Książka Havelocka Ellisa Man and Woman, opublikowana w 1894 roku, wzbudziła natychmiastowe zainteresowanie i doczekała się ośmiu wydań. Wśród różnic, które opisywał, znalazły się: przewaga kobiet nad mężczyznami w pamięci, przebiegłości, udawaniu, współczuciu, cierpliwości i schludności. Praca kobiet-naukowców została uznana za bardziej precyzyjną niż praca mężczyzn, ale „być może trochę pozbawioną szerokości i inicjatywy, choć godną podziwu w ograniczonym zakresie”.
Ellis stwierdził, że kobiety nie lubią zasadniczo intelektualnego procesu analizy — „Mają instynktowne poczucie, że analiza może być może zniszczyć emocjonalne kompleksy, które w dużej mierze nimi poruszają i które do nich przemawiają”.
Te obserwacje pozostałyby jedynie ciekawostkami akademickimi, gdyby nie rozwój, rozpoczęty w latach 60. XX wieku, nowych badań naukowych nad mózgiem. Paradoksalnie zainteresowanie tymi różnicami wyrosło z pierwotnego naukowego motywu, aby je stłumić. Problem pojawił się przy testach IQ. Badacze zauważyli konsekwentne różnice faworyzujące jedną płeć nad drugą w niektórych badanych zdolnościach.
Różnice płciowe uporczywie się ujawniały, jak oporne mlecze na chemicznie pielęgnowanym trawniku. Wechsler doszedł nawet do wniosku, na podstawie serii podtestów, że być może da się wykazać mierzalną przewagę kobiet nad mężczyznami w ogólnej inteligencji.
Z drugiej strony, spośród 105 testów oceniających umiejętności rozwiązywania labiryntów, obejmujących niezwykle zróżnicowane populacje z całego świata — od najbardziej pierwotnych po najbardziej cywilizowane — 99 wykazało niepodważalną przewagę mężczyzn.
Być może najbezpieczniejszą i najmniej kontrowersyjną syntezą tych wyników byłoby stwierdzenie, że dziewczęta są zbyt inteligentne, aby zawracać sobie głowę czymś tak głupim jak test z labiryntem.
Zajęty poszukiwaniem neutralnych płciowo technik pomiaru IQ, Wechsler traktował dowody na różnice między płciami jako zwykłą niedogodność. Trochę tak, jak Kolumb mógłby traktować odkrycie Ameryki jako coś nieistotnego, skoro przecież szukał Indii Wschodnich.
i sprawdź swoją wiedzę o budowaniu dobrej jakości relacji.