różnice komplementarne

Dlaczego matki nie są ojcami

Ze względu na różną perspektywę, jaką każdy partner wnosi do rodzicielstwa, niewiele rzeczy tak dramatycznie ujawnia różnice między kobietami i mężczyznami. Kobiece przywiązanie do niemowlęcia wydaje się wrodzone, męskie przywiązanie jest funkcją uczenia społecznego. Matki są naturalnymi rodzicami; mężczyźni, przy najlepszej woli świata, nie są nimi w ten sam sposób.

Fizyczna bliskość, która — jak już zauważyliśmy — jest cechą kobiecą, jest niezbędna w procesie więzi z niemowlęciem. Ojcowie przynajmniej zaczynają uczyć się znaczenia przytulenia, ale „uczyć się” jest tu słowem kluczowym. W ich wzorcu mózgowym niewiele predysponuje ich naturalnie do takiej intymności. Mogą jedynie włączać świadome, opiekuńcze zachowanie — i je wyłączać.

Rodzicielstwo znaczy coś innego dla różnych płci, a ta różnica odzwierciedla płciowo odmienne ukierunkowanie mózgu. Cztery na pięć małżeństw przechodzi poważny kryzys przy narodzinach pierwszego dziecka.

Męski mózg uczy go widzieć świat w kategoriach rywalizacji i dominacji, dlatego czuje, że w pewnym sensie przegrał rywalizację o uczucie matki i został zastąpiony w hierarchii społecznej przez tego wymagającego młodego pretendenta.

Kobiecy mózg, kładący nacisk na osobiste i emocjonalne aspekty, pozwala jej obejmować szerszą różnorodność relacji, nie zaprzeczając żadnej z nich ani jej nie osłabiając. Jej miłość do dziecka nie jest „kosztem” nikogo innego. Tylko mężczyźni widzieliby uczucie jako tak skończony zasób. W rzeczywistości matczyną czułość można postrzegać nie jako alternatywę dla miłości seksualnej, ale jako jej rozszerzenie.

Hormony żeńskie są głęboko i nierozerwalnie związane z potrzebą opieki nad dzieckiem. Kobieta jest lepiej wyposażona wszystkimi zmysłami do zadania wychowywania dziecka: lepiej potrafi usłyszeć i rozpoznać płacz dziecka, jest bardziej wrażliwa na dotyk, dźwięk i zapach.

Biorąc jeden z tych rzadkich wolnych wieczorów w pierwszych miesiącach, siedząc w restauracji albo kinie, matka będzie czuła, jakby zostawiła część siebie w domu. Ojcowie, choćby bardzo oddani, odczują ulgę, że na chwilę uciekli z domowej menażerii.

Mężczyźni mogą martwić się swoją biologiczną wykluczeniem z najbardziej intymnych tajemnic rodzicielstwa. Muszą jednak zaakceptować, że więź matki jest wrodzona.

Nawet w najbardziej świadomie „partnerskich” rodzinach matki zauważą, że ojciec nie jest tak dobrze dostrojony do potrzeb dziecka jak matka. Może próbować „rozbawić” niemowlę dokładnie w chwili, gdy ono zaraz zaśnie; jego „wyczucie czasu” jest nietrafione… trudniej mu wychwycić subtelności nastroju albo dopasować swoje podejście do chwilowego stanu umysłu dziecka tak łatwo, jak robi to ona.

Ojcowie trzymają dzieci, aby się z nimi bawić; matki, aby je ukoić.

Weź udział w QUIZIE

i sprawdź swoją wiedzę o budowaniu dobrej jakości relacji.

zacznij teraz

Napisz do nas