różnice komplementarne

Różne reakcje i różne potrzeby u płci

Obwody męskiego mózgu są zaprogramowane na działanie, a nie na ludzi. Ignorują megabajty informacji osobistych, takie jak subtelne sygnały wzrokowe, na które kobiety tak łatwo reagują w rozmowie. Mężczyźni muszą na przykład zapytać: „Nudzę cię?”. Kobiety wiedzą.

Mężczyznom łatwiej zajmować się rzeczami niż ludźmi. Mężczyzna nie rozumie, dlaczego kobieta spędza tyle czasu na roztrząsaniu relacji, tak samo jak ona nie pojmuje, dlaczego on tyle czasu grzebie przy samochodzie.

Mężczyźni po prostu potrzebują więcej „przestrzeni” w każdym sensie. Nie jest przypadkiem, że ulubione męskie zajęcie — wędkowanie — wiąże się z samotnością, przestrzenią i wolnością od ludzkich interakcji. Kobiety zatem widzą, słyszą i czują więcej, a to, co widzą, słyszą i czują, znaczy dla nich więcej.

Kobiety wybierają i stresują się w sposób przesadny: „Jeśli kotek zwymiotował, to ja po prostu umrę” albo „Nie ma nic gorszego niż niezdarny fryzjer”.

To może irytować mężczyznę: „Nie, nie umrzesz, to będzie tylko dość irytujące” oraz „Tak, głód w Etiopii jest gorszy niż nieudana fryzura”.

Kobiety z kolei odbierają te męskie odpowiedzi jako wściekle sarkastyczne „poniżenie”. W rzeczywistości są one nieporadną reakcją na przepaść percepcji i komunikacji, która ich dzieli.

Dlaczego ona nie potrafi zachować „proporcji”? Ponieważ jej poczucie proporcji jest inne niż jego. Jego jest dosłowne, obiektywne; jej — przybliżone, subiektywne.

Jak jednak pogodzić to ze szczególnie męską irracjonalnością, czyli szybkim wybuchem gniewu? Gniew jest funkcją wysokiego poziomu testosteronu. Tak jak mężczyzna łatwiej pobudza się do pożądania, tak łatwiej pobudza się do frustracji i złości. I podobnie jak namiętność, ta złość szybko, wybuchowo się wyczerpuje.

Małżeństwa działają wbrew wszelkim przeciwnościom nie dlatego, że kobiety są uległe i dostosowują się do dominujących mężczyzn; małżeństwa działają dlatego, że naturalne społeczne umiejętności kobiet — nazywane „inteligencją społeczną” — pozwalają im znacznie lepiej zarządzać relacją niż mężczyznom.

Kobiety potrafią lepiej przewidywać i rozumieć ludzkie zachowanie niż mężczyźni, wyczuwać motywy stojące za słowami i czynami; jeśli więc on jest silnikiem statku, ona jest sterem. Jest także nawigatorką, bo tylko ona ma mapę i wie, gdzie są skały. Jeśli kobiety martwią się o swoją pozycję w relacji albo w życiu, mogą rozpoznać i rozwijać umiejętności specyficzne dla swojej płci.

Małżeństwa psują się wtedy, gdy mężczyźni i kobiety nie potrafią uznać albo zaczynają żywić urazę wobec wzajemnie uzupełniających się różnic.

Weź udział w QUIZIE

i sprawdź swoją wiedzę o budowaniu dobrej jakości relacji.

zacznij teraz

Napisz do nas